MENU

Create. Inspire. Motivation. Work. DO IT!

O mnie


Tak właściwie to dlaczego LaLaLou?

Pewnego pięknego popołudnia, a może właściwie był to wieczór, zapragnęłam dać upust swojej mocy pseudo-twórczej i zaczęłam usilnie zastanawiać się jak tu nazwać ten twór, który właśnie powstaje. Było to bliżej nie określone coś. Aby tego wszystkiego było mało, to coś miało mieć to coś.

Robiąc kolejną porcję ćwiczeń, wysilając swój móżdżek blondynki, nagle uniosłam triumfalnie palec i już wiedziałam, LaLaLou!

 

Trochę o LaLaLou:

Na pewno spotkasz tutaj wnętrzarskie inspiracje, bo to moja nieustająca pasja. Może też i pewnego rodzaju sposób na życie. Notki będą poświęcone także codziennym sprawom – tak czasem zdąża mi się popełnić jakiś artykuł czy motywacyjną gadkę-szmatkę;). Uwielbiam gotować, i muszę Wam powiedzieć, że nawet wychodzi mi to całkiem nieźle ( nie, nie, nie chwale się – w sumie nie umiem tego robić i nie lubię.) Wracając do głównego tematu (bo jak zwykle mnie poniosło), z pewnością znajdziecie tu mnóstwo przepisów – tych moich i zapożyczonych z przestrzeni internetowej.

Mam jeszcze jedną pasję, którą zarażę LaLaLou – wyławianie promocji. Duże zakupy za małe pieniądze to mój „mały świr”. Znajdziecie to wszystko w cyklu za mniej niż 150 zł.

Ponadto, jak już wspomniałam możesz spodziewać się takich kategorii jak: dizajn, DIY (do it yourself), kuchnia, za mniej niż 150zł i oczywiście nieoceniony lifestyle, by łatwiej było kreować swoją własną przestrzeń.

Trochę o mnie:

Mam 25 … eh niedługo już 26 lat i dzielnie radze sobie spełniając moje większe lub mniejsze marzenia. Interesuję się wnętrzami, tworze własną biżuterię i przedmioty codziennego użytku metodą decoupage. Staram codziennie motywować siebie i innych do pracy. Ponadto, jak każda kobieta uwielbiam torebki a bez ulubionych perfum nie mogę się obejść. Kocham otaczać się pięknem, nawet tym najdrobniejszym. Wszędzie mnie pełno i marzy mi się zawojowanie tego świata!;)

 

Ps: Powiem Wam w sekrecie, że uwielbiam białą czekoladę i strasznie nie lubię marchewki z groszkiem( ble, tego naprawdę nie znoszę).

Teraz już mnie znacie, więc dajcie mi możliwość poznania siebie, Waszych opinii i oczekiwań.

No to klawiatura w ruch!  A Was zapraszam do czytania i komentowania;)
 
Agnieszka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz