MENU

Create. Inspire. Motivation. Work. DO IT!

wtorek, 3 grudnia 2013

Jak pewna popularna szkoła postępuje z kandydatami.




weheartit.com
Przeciętnego studenta nie stać na studia podyplomowe. Średnia cena takiej przyjemności waha się od 2500 do nawet 7000 – 8000 tysięcy złotych. 
Nie każdy pracuje też w firmie, która chętnie wyłoży na edukację pracownika. Nic więc dziwnego, że pod względem marketingowym i wizerunkowym stworzenie bezpłatnych ( dotacje z UE) studiów podyplomowych to nie lada gratka dla samej uczelni, jak i dla potencjalnych słuchaczy. Zatem, grono żądnych edukacji ludzi tłumnie zgłasza się na takie studia. 

Wszystko pięknie i ładnie tylko jest jedno ALE. Dlaczego, każdy kto chce się zapisać na wybrany kierunek nie może tego dokonać? Odpowiedź jest prosta. Z powodu dużej liczby kandydatów rekrutacja  została zakończona przed czasem. Cudownie, że o tym pomyśleli, tylko czemuż to, mimo dużego obłożenia inne osoby, nie mają szans na złożenie dokumentów? Bo są to studia bezpłatne? Bo nie ma opłaty rekrutacyjnej?
Przecież każdy jest równy wobec prawa, a skoro nie było zapisu podanego do wiedzy wszystkich odwiedzających stronę, o fakcie, że rekrutacja może się wcześniej zakończyć to dlaczego mając termin do 15 grudnia nie można się zapisać na właśnie ten kierunek?

Czyżby rekrutacja była ustawiona? Czyżby tylko nieliczni mieli prawo do takiego przywileju?


Macie podobne przygody?

wtorek, 12 listopada 2013

Mała, własna przestrzeń.



Mam dla Was jeszcze parę małych inspiracji. Piszę małych, gdyż dotyczą przestrzeni z pewnością niezaliczających się do wielkich. Małe M, też można urządzić wygodnie i z pomysłem. 

Najważniejsze, to znać swoje potrzeby i to, jaką kwotą dysponujemy, potem to już tylko puścić wodze fantazji i do dzieła!






 
archirama.pl
domosfera.pl
mieszkanioweinspiracje.pl
lovingit.pl
czterykaty.pl
mamanaobcasach.blogspot.com
                                                     


                             
I jak się Wam podobają aranżacje? Znaleźliście coś dla siebie?


A może macie jakieś doświadczenia w urządzaniu małych przestrzeni? Macie, wynajmujecie, mieszkacie w nich na co dzień? Podzielcie się, jak to jest żyć na przysłowiowych 20 m2. Czy da się w ogóle wprowadzić jakikolwiek design?


Follow my blog with Bloglovin

Marzy mi się M!



U każdego z Nas rodzi się kiedyś potrzeba, myśl, marzenie o własnym M. Przykra rzeczywistość, coraz częściej przekonuje, że o wielkich przestrzeniach młody człowiek może zapomnieć. Tobie marzy się Loft na 150 piętrze w którejś ze stolic świata, Tobie zaś wystarczyłby apartament w SkyTower. 

Ufff... Kiedy te nierealne marzenia, ( choć każdemu z Was życzę by spełniły się jak najszybciej) mamy już za sobą, skupy się raczej na przeciętnej, młodej, polskiej rodzinie, która oszczędności swojego życia pakuje do kieszeni deweloper, albo do sakiewki pazernego właściciela. 

Aby to nasze małe, często do remontu, mieszkanie stało się tym, czego od zawsze pragnęliśmy, należy uwolnić wodze swojej fantazji. Oczywiście, jest to dość sztampowy tekst. Tekst, jakich wiele i można do tego stwierdzić - takie tam pisanie bez większego sensu. Łatwo przecież napisać a gorzej zrobić, gdy ma się kredyt na karku, płaczące dziecko pod ręką, a do tego jeszcze moherowe berety ogarnęły cały blok. Nie wspomnę już o gołębiach, które codziennie rano swoim radosnym gruchaniem, uświadamiają Ci, że żyjesz w blokowisku, nie na Manhattanie.

Teraz chwila na zastanowienie... Kreatywność! To jedyna rzecz, która może Nas uratować. Nieszablonowe myślenie, niestandardowe pomysły - to jest to! Nie każdy to umie, chce czy też potrafi, ale uwierzcie mi  - tego da się nauczyć! Da się nauczyć  postrzegać świat bardziej kolorowym, radośniejszym. Tylko trzeba chcieć. Ale teraz nie o tym, o tym kiedy indziej, później.


Myśląc o tej większej grupie marzycieli, którzy pragną gorąco zamienić betonową klatkę na wygodne miejsce do życia, polecam przyjrzeć się poniższym zdjęciom. Pokazują one, jak dobrze rozwiązać problem zapuszczonego mieszkania i stworzyć z niego przestrzeń dla rodziny.

Przed:                                                                          Po:

Opis co i jak pokolei zrobić, a do tego więcej zdjęć znajdziecie na: http://www.worldlux.pl/newsy/Aranzacja-Malego-Mieszkania,673.html


Można? Można!

Follow my blog with Bloglovin

czwartek, 7 listopada 2013

Myślę o wszystkich. Tylko nie o sobie…




    Robi się zimno, ponuro. Wieczorami siedzimy pod kocem popijając gorącą herbatę i rozmyślamy o wszystkim. Co mam jeszcze zrobić, jak mam to zrobić. Każdy jest ważny, oczywiście oprócz Ciebie. Syn potrzebuje, żeby zacerować mu skarpetkę, mąż zjadłaby kolację, córka ma kolejny kryzys własnej osobowości a chłopak nie potrafi wyprasować koszulki.  

    Dodatkowo, koleżanka prosi Cię o pomoc w pracy magisterskiej a Twoje rodzeństwo ciągle na Ciebie narzeka, że zawracasz im gitarę.  W codziennym pędzie zapominamy o sobie, o własnych potrzebach, pragnieniach i marzeniach. Niczym dla nas jest dobre samopoczucie, bowiem zawsze znajdzie się ktoś kogo postawimy na pierwszym miejscu. To właśnie jego samopoczucie będzie ważniejsze, to jego potrzeby będą na pierwszym planie. A my znowu zostaniemy ze wszystkim sami. Oczywiście, jest w tym trochę naszej winy, Tych, którzy dają wszystkim to czego potrzebują, zapominając o sobie. Nie oszukujmy się, przyzwyczailiśmy ich do tego. Matkę, ojca, córkę, syna, męża, narzeczonego, chłopaka,rodzeństwo, że zawsze jesteśmy dla nich. ZAWSZE.

     Zadajmy, więc sobie pytanie : A co ze mną? Kiedy byłam u makijażystki? U fryzjera? Na zakupach? Kiedy zawinięta w koc, popijając wino czytałam ulubioną książkę lub słuchałam muzyki?
Czyżby to było tak dawno, że aż nie pamiętam?
Jeśli odpowiedź na to pytanie pozostaje twierdząca to Dziewczyno - opamiętaj się! Zrób coś dla siebie! Zapomnij na chwile o potrzebach innych i pokaż im, że Ty też czegoś potrzebujesz, że też czegoś pragniesz. Pamiętaj przy tym, aby nie popadać ze skrajności w skrajność.

     Jesteś na pewno WYJĄTKOWA i pamiętaj, że bez Ciebie ich świat nie byłby taki piękny i kolorowy. Jestem też pewna, że jeśli poświęcisz sobie choć jedną godzinę dziennie, będziesz o wiele radośniejsza a to z pewnością przełoży się na Twoje kontakty z otoczeniem.


To ja teraz, w ramach godziny dla siebie idę pomalować paznokcie;) A Ty? Co dziś dla siebie zrobisz?

obrazek: weheartit.com
Follow my blog with Bloglovin

DIY: Czas na trochę inspiracji




Zastanawiałam się, jak powinien wyglądać pierwszy post. Czy miałoby to być przywitanie i parę niepotrzebnych frazesów.

Zacznijmy, więc od dużego ogromnego uśmiechu w Waszą stronę, który mówi Cześć!;)

A kiedy już formalności mamy za sobą, przejdźmy do o wiele ciekawszej rzeczy.

Sama lubię poszukiwać różnych inspiracji oraz rzeczy, które można samemu wykonać.  Ostatnio zobaczyłam coś co dosłownie zwaliło mnie z nóg. Widziałam już stoliki kawowe i obudowy dla łóżek z palet przemysłowych, ale takie cuda jeszcze nie.

Na blogu masz-misz.blog.pl znalazłam pomysł, jak zrobić kanapę. Uwaga! Jej koszt to niecałe 150 zł! czyli tak, jak lubię- ładnie, ale nie koniecznie trzeba wydawać fortunę.
Poniżej w pigułce przedstawiłam, jak powstawało to cudo:






Pomysł super, chyba sama będę musiała coś takiego wypróbować.
A jak Wam się podoba?

Więcej informacji znajdziecie na :http://masz-misz.blog.pl/. Z tego bloga pochodzą też zdjęcia.





Follow my blog with Bloglovin