![]() |
| weheartit.com |
Przeciętnego studenta nie stać na studia podyplomowe.
Średnia cena takiej przyjemności waha się od 2500 do nawet 7000 – 8000 tysięcy
złotych.
Nie każdy pracuje też w firmie, która chętnie wyłoży na edukację
pracownika. Nic więc dziwnego, że pod względem marketingowym i wizerunkowym
stworzenie bezpłatnych ( dotacje z UE) studiów podyplomowych to nie lada gratka
dla samej uczelni, jak i dla potencjalnych słuchaczy. Zatem, grono żądnych
edukacji ludzi tłumnie zgłasza się na takie studia.
Wszystko pięknie i ładnie
tylko jest jedno ALE. Dlaczego, każdy kto chce się zapisać na wybrany kierunek
nie może tego dokonać? Odpowiedź jest prosta. Z powodu dużej liczby kandydatów
rekrutacja została zakończona przed czasem.
Cudownie, że o tym pomyśleli, tylko czemuż to, mimo dużego obłożenia inne osoby,
nie mają szans na złożenie dokumentów? Bo są to studia bezpłatne? Bo nie ma
opłaty rekrutacyjnej?
Przecież każdy jest równy wobec prawa, a skoro nie było
zapisu podanego do wiedzy wszystkich odwiedzających stronę, o fakcie, że
rekrutacja może się wcześniej zakończyć to dlaczego mając termin do 15 grudnia
nie można się zapisać na właśnie ten kierunek?
Czyżby rekrutacja była ustawiona? Czyżby tylko nieliczni
mieli prawo do takiego przywileju?
Macie podobne przygody?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz